Agroturystyka Ranczo Chocicz
Prawdziwy wypoczynek na wsi
Kontakt z naturą
Łąki i lasy wkoło
Cisza i spokój z dala od zgiełku miast
Czasem słońce, czasem deszcz
Agroturystyka Ranczo Chocicz
Zapraszamy

Zacznijmy od nowa, kochanie

Zaczęłam dobrze. Pisałam z zapałem i chęcią. A potem już tylko sztukowałam, udając jedynie ciągłość. Dziś chcę wrócić do tego bloga i jedynym uczciwym sposobem uczynienia tego są chyba przeprosiny. Takie jak w dzieciństwie, gdy na długo zaniedbywałam pamiętnik. Tego najbardziej cierpliwego z przyjaciół.

Kolejny wpis po nazbyt długiej przerwie zaczynało się wówczas od słów „przepraszam Cię drogi pamiętniczku”. Albo jakoś podobnie. Zanim na karty można było wylać kolejną porcję żalu i rozczarowań. Bo po pamiętnik sięgałam w chwilach raczej smutnych niż radosnych. Tym razem jednak jest inaczej. Może to przez tę dorosłość... Przepraszam Cię więc drogi blogu. Wybacz i przyjmij skromne tłumaczenia. Przestałam pisać, gdy umarł Dziadzio. Najważniejszy mężczyzna mojego nie bardzo jeszcze długiego życia. Napisałam wówczas kilka niezgrabnych zdań, których nigdy nie opublikuję, bo intymność zasługuje na dyskrecję. I straciłam serce. Bolało bardzo. Bolało długo. W zasadzie boli nadal. Tęsknić będę już chyba zawsze. A potem... Pochłonęły nas kilkuletnie starania o potomstwo. Lęki, frustracje naprzemiennie z nadzieją. Wreszcie radość i... poronienie. Wkrótce po tym odejście z pracy, a równocześnie rozczarowanie.

Straciłam ciąg. Wracanie do pisania po wielu miesiącach przerwy wydawało się nienaturalne i nie na miejscu. Dziś te skrupuły zbladły, co pozwala mieć nadzieję, że tym razem się uda. Choć czytając wpisy sprzed kilku lat, mam wrażenie, że powstawały w jakimś nieco innym życiu.

Dziś jesteśmy o te lata starsi – ja mam już więcej wiosen niż starszy ode mnie o 3 lata K., w chwili, gdy zaczynaliśmy naszą przygodę. W międzyczasie zdążyliśmy się pobrać i założyć rodzinę. Maleńki słodziak - W. liczy sobie prawie pół roku i jest najbardziej uroczym urwisem w tej części globu. Oczywiście w mniemaniu rodziców i prababci. A Dom... Wygląda dziś całkiem inaczej. Sporo udało się zrobić, równie wiele jeszcze przed nami. Kilka rzeczy zrobilibyśmy dziś całkiem inaczej. Chrzest agroturystyczny przeszedł w minionym roku, choć ze względu na narodziny W. sezon musiał być nieco krótszy. Postaram się nadrobić brakujące opowieści. Tymczasem – dobranoc pamiętniczku. Postaram się wynagrodzić Ci te chwile zapomnienia.

 

Agroturystyka Ranczo Chocicz to wypoczynek na wsi w ciszy i spokoju

zwierzęta leśne i domowe, spacery i wycieczki rowerowe, lasy, jagody, grzybobranie, domowe jedzenie