Agroturystyka Ranczo Chocicz
Prawdziwy wypoczynek na wsi
Kontakt z naturą
Łąki i lasy wkoło
Cisza i spokój z dala od zgiełku miast
Czasem słońce, czasem deszcz
Agroturystyka Ranczo Chocicz
Zapraszamy

Nowalijki z własnego ogródka

Mówi się, że nowalijki wcale nie są takie zdrowe, bo młoda marchew w kwietniu, czy nawet maju, to musi być nafaszerowana, spryskana i w ogóle świeci po zmroku. I fakt, dziecku bym takiej nie dała. Ale nasz Dzidź dwa razy już jadł zupkę z własnej uprawy młodej marchewki z liściem selera i pietruszki naciowej. Choć powinnam raczej napisać "Dzidź już dwa razy pluł zupką"...

 

Z radością i dumą przytachałam z ogródka siatę dobra rozmaitego: młodziutkie marchewki i szczypiorek (z siewu w lutym), kalarepkę, sałatę lodową (z kupnych rozsad), koperek (samosiejka z ubiegłego roku, podobnie jak moja ulubiona kolendra) i rzodkiewkę. Ta ostatnia jest wyjątkowa, bo wysiana przez Wojtusia. Tak radośnie potrząsał paczką nasion, aż wytrząsnął wszystkie nasiona. Wyrosło to w nieregularnych kępach na grządkach, na których miałam siać marchew. 

I nie tylko rzodkiewkę. Nie miałam pojęcia czym są wąskie kiełki rosnące wśród rzodkiewki, choć ich smak wydawał mi się znajomy. Aż urosły nieco większe. I się wtedy okazało: szpinak! A tak się martwiłam, że nie zdążyłam go wysiać. Dzidź załatwił sprawę za mamusię:)

No a truskawki z tunelu. Też bez "wspomagaczy". Po 2-3 dojrzałe sztuki dziennie, ale są.

W końcu agroturystyka powinna posiadać warzywny ogródek. To Ranczo Chocicz taki ma. Ze zdrowymi nowalijkami.

Agroturystyka Ranczo Chocicz to wypoczynek na wsi w ciszy i spokoju

zwierzęta leśne i domowe, spacery i wycieczki rowerowe, lasy, jagody, grzybobranie, domowe jedzenie