Agroturystyka Ranczo Chocicz
Prawdziwy wypoczynek na wsi
Kontakt z naturą
Łąki i lasy wkoło
Cisza i spokój z dala od zgiełku miast
Czasem słońce, czasem deszcz
Agroturystyka Ranczo Chocicz
Zapraszamy

Kolektory słoneczne, czy warto?

O kolektorach słonecznych w internecie krąży wiele mitów. Na forach znajdziemy mnóstwo sprzecznych opinii: ludzie się spierają, doradzają, odradzają, wyzywają. Szkoda tylko, że większość tych opinii wygłaszają osoby, które nigdy nie miały kolektorów słonecznych. Ich wiedza jest internetowa, albo kolega kolegi mówił, że kolega jego kolegi słyszał...

Jako, że jestem już od kilku lat użytkownikiem kolektorów płaskich postanowiłem napisać kilka słów o ich użytkowaniu. Mam nadzieję, że moje zdanie pomoże zdecydować na tak, albo na nie tym, którzy się zastanawiają. Podejmowanie decyzji na podstawie opinii wygłaszanych na wielu forach, jest delikatnie mówiąc ryzykowne. Czytając owe fora, można więcej wyczytać na NIE. Odnoszę wrażenie, że te negatywne głosy pochodzą od ludzi, którym nie na rękę jest, aby Polacy instalowali kolektory słoneczne. Wszak ci, którzy kolektory zainstalują kupią mniej drewna, węgla, gazu. Nie chcę twierdzić, że tak jest na pewno, lecz nie ja jedyny odniosłem takie wrażenie.

Jaki system solarny posiadam

System składa się z czterech paneli o łącznej powierzchni ok. 10m2, stacji solarnej, zbiornika wyrównawczego oraz zbiornika na wodę (z podwójną wężownicą) o pojemności 500 litrów. Całość pracuje od 2010 r. Jest to dość duża instalacja, jednak ma ona zapewnić ciepłą wodę nie tylko naszej rodzinie, ale również dla gości naszej agroturystyki. W dni kiedy brakuje słońca, ciepło zapewnia kominek z płaszczem wodnym lub piec z dolnym spalaniem, który jest wykorzystywany raczej w okresie zimowym.

Dlaczego system solarny

Właściwie to przed zakupem kolektorów solarnych mało czytałem forów itp. Chyba dlatego, że od dość dawna interesuje mnie temat źródeł energii odnawialnych, a ich zakup był oczywistą oczywistością :) Kiedy już nadszedł czas wyboru urządzenia, kierowałem się jednym ważnym kryterium: aby były to panele montowane w powierzchnię dachu jak okna dachowe. Dzięki temu tworzą jedną bryłę z całością. Jest to oczywiście rzecz gustu. Po dość długim poszukiwaniu znalazłem w Zielonej Górze firmę, która oferowała właśnie takie panele firmy Roto. Jako, że mój dom to dość stary budynek, konieczne było zdemontowanie części dachu. Całość prac wykonali fachowcy, dekarze zamontowali panele, a technik z Roto zmontował hydraulikę i uruchomił system. Całość kosztowała mnie nieco ponad 18 tyś zł. Czy to dużo? Na pewno niemało. I właśnie na temat kosztów gorzeją dyskusje na różnych forach. Bo za drogo, bo się nie opłaca, bo się nigdy nie zwróci. Podchodząc do tematu solarów czysto ekonomicznie być może mają rację. Jednak nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze.

Co determinuje montaż kolektorów słonecznych

Czynniki jakie moim zdaniem należy wziąć pod uwagę to:

  • dostępne na rynku lokalnym paliwa,
  • liczebność rodziny,
  • czas jaki chcemy poświęcać na nagrzewnie wody,
  • techniczne możliwości montażu paneli,
  • wysokość dochodów.

W mojej miejscowości nie ma gazociągu i raczej nie będzie. Można by zamontować butlę na LPG, ale w owym czasie nie było możliwości dzierżawy butli i opłaty miesięcznej jak to dostawcy gazu umożliwiają dzisiaj. Kocioł gazowy jest chyba najwygodniejszym z możliwych rozwiązań. Pełna automatyka, grzeje kiedy chcemy, ile chcemy, możemy w każdej chwili włączyć i wyłączyć. Jednak dobrej klasy kocioł gazowy również niemały wydatek. Jeśli będzie służył do ogrzewania wody jak i domu, to niewątpliwie jest dobrym rozwiązaniem. Tylko te rachunki za gaz. O ile latem nie będą wysokie, to zimą mogą przyprawić o zawrót głowy.

Kocioł na ekogroszek, pelet, węgiel, drewno. Ceny peletu poszybowały do góry wraz ze wzrostem jego popularności. Podobnie jest z ekogroszkiem, który ciężko jest kupić dobrej jakości. Wielu moich znajomych, posiadających takie piece ma spory problem z kupnem paliwa dobrej jakości. Opalanie drewnem w pewnych regionach Polski jest zdecydowanie najtańsze. Są jednak miejsca, gdzie ciężko o drewno opałowe, a i ceny już nie są takie przystępne. Jeśli jednak nie masz pieca w pełni zautomatyzowanego, pozostaje temat jego obsługi. Idziesz do pracy, wracasz i chcesz się wykąpać. Co musisz zrobić? Napalić w piecu, aby nagrzać wodę. Nawet jeśli mamy lato, 30 st. upału, mycie się w zimnej wodzie należy do średnich przyjemności. I wówczas musisz w tym piecu rozpalić. Zużywasz czas, opał i dymisz. Jeśli do tego wrzucisz jakiegoś starego kalosza do pieca to jeszcze smrodzisz i trujesz sąsiadów. Niejednokrotnie przejeżdżając przez różne miejscowości łapie się do samochodu nieciekawe zapachy.

Ilość członków rodziny również nie jest bez znaczenia. Im więcej osób chce się wykąpać, tym więcej trzeba paliwa spalić. A te nerwy, że ktoś zużył całą ciepłą wodę, chyba nie muszę tłumaczyć.

Montaż paneli jest uzależniony od kilku czynników. Co prawda panele można zamontować również na ziemi, co być może jest bardziej rozsądne dla ich bezpieczeństwa, ale na dachu nie zajmują dodatkowego miejsca. Jednak dach musi być odpowiednio ukierunkowany, najlepiej na południe i posiadać odpowiednie pochylenie. Kompromisem jest 45 st., bo w ciągu roku mamy różne położenie słońca. O ile latem czy to jest 30 czy 45 st nie ma większego znaczenie, o tyle w pozostałych porach roku już ma. Również kształt dachu jest ważny. Jeśli masz skomplikowany dach, gdzie nie znajdziesz wystarczającego kawałka płaszczyzny, możesz mieć problem. Jeśli planujesz budowę domu, ważne jest jaki projekt wybierzesz i w jakim położeniu dom zostanie wybudowany. Jeśli dom będzie przez większą część dnia pozostawał w cieniu lasu lub góry, panele słoneczne nie spełnią swojej roli.

Wysokość dochodów jest istotna. Powiedziałbym, że właśnie ludzie niezbyt majętni powinni w nie zainwestować. Szczególnie, że można otrzymać dotację na ich montaż. Po czterech latach użytkowania solarów mogę z całą pewnością stwierdzić, iż zaoszczędziłem sporo opału. Do tego dochodzi komfort braku jakichkolwiek działań niezbędnych do ogrzania wody. Jeśli nawet dzień nie był do końca słoneczny podgrzanie wody z temperatury 25 do 50 st. wymaga mniej czasu i paliwa. Zysk jest zatem zawsze. Oczywiście możemy trafić na deszczowy rok, ale możemy trafić na mroźną zimę, gdzie każdego paliwa zużyjemy więcej.

Minusy użytkowania kolektorów słonecznych

Właściwie to minusów jest niewiele i od nich zacznę. Po pierwsze zużywają energię elektryczną, podobnie jak większość kotłów do sterowania i przepompowania ciepła. Wynika to z faktu, iż czynnik który jest nagrzewany w solarach, zazwyczaj glikol, musi zostać przepompowany do zbiornika wody, gdzie za pośrednictwem wężownicy lub płaszcza wodnego podgrzewa wodę. Sterownik, który steruje procesem kontroluje temperaturę kolektorów oraz wody w zbiorniku. Jeśli ta na panelach solarnych jest wyższa o np. 10 st., uruchamia pompę. W praktyce jest to taka sama lub podobna pompa jak w instalacjach C.O. Cały system pobiera około 50-150W, co uzależnione jest od biegu, na jakim pracuje pompa. Zatem można policzyć, że jeśli przez cały rok mielibyśmy słońce każdego dnia średnio po 6 godzin dziennie, to system zużyje nam maksymalnie 328kWh energii, co daje 180 zł przy cenie 55 gr za 1 kWh (suma opłat). To jest jeden metr drewna lub 300 kg węgla lub 22,5 m3 gazu. Prawda, że niewiele? Jednak sprawa się komplikuje kiedy tego prądu zabraknie. W nocy i w pochmurny dzień nic się nie stanie, jednak w słoneczny dzień, temperatura i ciśnienie czynnika, który nie będzie odprowadzał ciepła do wody może wzrosnąć na tyle wysoko, że może dojść do rozszczelnienia i uszkodzenia instalacji. Dlatego ważne jest, aby solar posiadał stabilne zasilanie i jakieś rozwiązanie awaryjne. Jeśli jednak kolektory są zamontowane niżej niż zbiornik wody problem nie wystąpi, gdyż ciepło zostanie oddane dzięki ruchowi grawitacyjnemu. Ja posiadam dodatkowo panele fotowoltaiczne, które w sposób ciągły dostarczają mi zasilanie. Bo skoro świeci słońce, aby nagrzać wodę, to jednocześnie może zasilać ten system w energię elektryczną. Dzięki temu nie ponoszę kosztów energii elektrycznej na zasilanie paneli wodnych. Ale o tym kiedy indziej.

Drugim minusem może być nadprodukcja ciepłej wody, zwłaszcza pod naszą nieobecność. Zazwyczaj systemy są skonfigurowane tak, aby nagrzewały wodę do określonej temperatury np. 60 st., gdy ta zostanie osiągnięta, system przestaje pompować czynnik, który jednak wciąż się nagrzewa. Może dojść do podobnej sytuacji, jak przy braku zasilania. Naturalnie system posiada zawór bezpieczeństwa, zbiornik wyrównawczy, które zadziałają przy nadmiernym wzroście ciśnienia, jednak jest to sytuacja potencjalnie niebezpieczna. Co robić, gdy wyjeżdżamy i nikt nie będzie zużywał ciepłej wody? Metoda jest prosta, acz nieco problematyczna. Musimy ograniczyć dopływ światła do paneli. Rozwiązanie najczęściej stosowane to zasłanianie kolektorów. Jeśli są to panele wystające można kupić lub samemu wykonać pokrowiec zakładany na panel. Takie pokrowce zakłada się na panele, po montażu na dachu, gdy jeszcze nie są podłączone do systemu, by nie uległy uszkodzeniu. Drugim sposobem, który opracowałem i skutecznie wykorzystuję jest wytracanie ciepła. Ponieważ zbiornik wody ma dwie wężownice, solarna jest na dole, a od kotła i C.O. u góry, mogę za jej pośrednictwem ciepło odprowadzić. Zatem gdy temperatura wody przekroczy 65 st. sterownik C.O. uruchamia pompę, która pompuje czynnik w instalacji C.O. W piwnicy mam zamontowany dodatkowy grzejnik, który oddaje ciepło. Taki grzejnik można zamontować równie dobrze na zewnątrz. To na tyle minusów.

Plusy użytkowania paneli słonecznych

Po pierwsze: nie ponoszę kosztów paliwa. Wodę grzeje słoneczko. Po drugie, nie muszę poświęcać czasu na rozpalanie w piecu, noszenie opału (nie mam gazu), sprawdzaniu czy się wciąż pali, aby mieć ciepłą wodę. Wystarczy, że świeci słońce, a ja nic nie muszę robić. Jako, że jest to agroturystyka ponoszę mniejsze lub zerowe koszty na ogrzewanie wody dla większej ilości osób. Nawet jeśli muszę wodę dogrzać, to wstępna temperatura jest wyższa niż ta z wodociągu. Nie dymię, zatem jestem ekologiczny. System wspomaga ogrzewanie domu. Tak, tak to jest fakt. Wiosną i jesienią bywają dni, kiedy słońce ogrzewa dom. Jak pisałem wcześniej o sposobie wytracania ciepła, ta sama metoda dogrzewa mi dom. Wówczas ciepło jest wytracane przez grzejniki w domu. Jeśli nawet muszę rozpalić w kominku, to widzę bardzo dużą różnicę w ilości drewna spalanego w słoneczny dzień i pochmurny. Nawet zimą, kiedy dni są mroźne, ale słoneczne kolektor potrafi się nagrzać do do temperatury 65 st. Zatem zimą również podgrzewa wodę, choć mniej efektywnie bo dzień jest znacznie krótszy, a słońce niżej. Jednak to, że osiągam takie efekty jest spowodowane dużą powierzchnią kolektorów. Instalacja z dwóch paneli nie będzie taka efektywna. W 2013 roku od maja do końca września było zaledwie kilka dni, kiedy musiałem rozpalić w piecu, aby podgrzać wodę.

Gdybym dziś miał ponownie podjąć decyzję o zamontowaniu paneli byłaby zdecydowanie na TAK. Zainwestowałem w nie całkiem sporą kwotę i po upływie czterech lat uważam, że było warto.

 

Agroturystyka Ranczo Chocicz to wypoczynek na wsi w ciszy i spokoju

zwierzęta leśne i domowe, spacery i wycieczki rowerowe, lasy, jagody, grzybobranie, domowe jedzenie